„Aresztowani winni pamiętać,
że mimo
rozwiązania AK, obowiązuje nadal zachowanie tajemnicy.
Za żadną cenę nie
wolno sypać współtowarzyszy i d-ców.
Nie przyznawać się do
należenia do AK, jeśli nie mają dowodów.
Jeśli mają, to udawać
złamanego, wprowadzonego w błąd przez reakcję, opowiadać bajki, nie
wskazując na nikogo z żyjących, podając fałszywe opisy i kontakty
terenowe”.
Sugerowano wstępowanie do MO i UB
celem uzyskania wglądu w funkcjonowanie struktur,
do wojska żołnierze AK mieli wstępować jedynie „pod
przymusem”.
Nie namawiał do otwartej walki z Sowietami, która nie mogłaby zakończyć się sukcesem. Podawał sposoby na przetrwanie, na paraliżowanie działań
komunistów.
Zalecał podejmowanie zatrudnienia w administracji państwowej, w urzędach, „aby utrudniać rządy szumowin,
a w odpowiednim momencie móc opanować sytuację”.
Wkraczający Sowieci dysponowali informacjami o polskiej konspiracji od swoich oddziałów
partyzanckich oraz kolaborujących polskich oddziałów komunistycznej. Wkrótce funkcjonariusze UB aresztowali wielu oficerów oraz żołnierzy AK. Inwigilacja,
przesłuchania, rewizje powodowały poczucie zagrożenia i rozgoryczenie
za sowiecką i komunistyczną zapłatę za walkę z Niemcami. To wszystko
szybko wywołało potrzebę odtworzenia struktur, oddziałów celem ochrony
żołnierzy konspiracji. Już w czasie likwidacji struktur AK, jeszcze przed zatrzymaniem Komendanta Okręgu AK Kraków płk Nakoniecznikoffa-Klukowskiego, powstało kilku poakowskich
oddziałów zbrojnych.
Przed żołnierzami były trudne wybory, część ujawniła się tuż po
wkroczeniu
Sowietów, inni latem 1945r. w wyniku umów z lokalnymi UB, pod wpływem
apelów. Wielu pozostało w konspiracji i obawiając się uwięzienia, które
dotykały wielu żołnierzy konspiracji wojennej podjęło walkę z Sowietami i
kolaborującymi komunistami.
1945
W lutym 1945r. odtworzył się oddział kpt. Jana Staśki ps Kaszub z Samodzielnego Batalionu Szturmowego AK Suszarnia, kolejno grupa pchor. Witolda Muchy ps. Sitwy w miechowskim.
W nocy 24 na 25
kwietnia 1945r. miało miejsce rozbicie więzienia UB w Miechowie i uwolnienie żołnierzy podziemia przez oddział poakowskiej samoobrony ppor. Juliana Sochy ps. Dźwig.
20
kwietnia 1945r. funkcjonariusze UB aresztowali m.in. Szef Sztabu Okręgu AK Kraków
ppłk Jana Kantego Lasotę ps. Przyzba oraz płk Nakoniecznikoffa-Klukowskiego ps. Kruk II.
Na wiosnę 1945r. we wschodniej części Beskidu Żywieckiego i Makowskiego z inicjatywy Stanisława Kościelniaka ps. Lamparta powstał oddział samoobrony Bunt z byłych żołnierzy oddziału AK Chełm, który skupiał żołnierzy zagrożonych aresztowaniem. Oddział nie podejmował większych akcji zbrojnych, ograniczając się do pozostawania w ukryciu.
Po kilku miesiącach obozowania w górach oraz w okolicach Łętowni, Osielca i Bystrej oddział w lipcu uległ rozwiązaniu, a część żołnierzy, w tym Stanisław Kościelniak wyjechali na Ziemie Zachodnie na Dolny Śląsk mi.n do Wrocławia.
W marcu 1945r. na pograniczu powiatów limanowskiego
i nowosądeckiego, rozpoczęła działalność grupa kpr. Jana Wąchały ps. Łazika skupiająca zagrożonych aresztowaniem byłych żołnierzy 1 Pułku Strzelców Podhalańskich AK oraz z BCH. W nocy z 17 na 18 kwietnia 1945r. oddział zdobył budynek UB w Limanowej uwalniając więzionych oficerów pułku.
Kolejno w powiecie limanowskim
powstał oddział zbrojny ludowców,
dowodzony przez sierż. Teofila Górkę ps. Dywan z obsad z UB i MO, którzy w czasie wojny służyli w oddziale Ludowej Straży Bezpieczeństwa Opór Wojciecha Dębskiego ps. Bicza zakatowanego podczas śledztwa UB z Krakowa.
W nocy z 17 na 18 kwietnia 1945r. oddział mjr. Józefa Kurasia ps. Ogień opanował UB w Nowym Targu, gdzie zabito 4 funkcjonariuszy UB i uwolniono aresztowanych żołnierzy konspiracji AK.
Na czele kolejnych oddziałów z dawnych placówek AK w Limanowej stanął por. Zygmunt Joniec ps. Zyg i Stanisław Frączek ps. Zator w Starym Sączu.
Na pograniczu
powiatów nowosądeckiego i tarnowskiego działała grupa sierż. Jan Jaroszek ps. Szczerbaty podoficera I batalionu 1. PSP AK.
W Poroninie działała grupa Szerszeń por. cc Feliksa Perekładowskiego ps. Przyjaciel.
W nocy z 8 na
9 maja 1945r. żołnierze placówki AK Malwina zdobyli więzienie w Dąbrowie Tarnowskiej i uwolnili 76 aresztowanych, w tym wielu żołnierzy AK.
Ukrywający się w Krakowie mjr Adam Stabrawa ps. Borowy, Inspektor Inspektoratu AK Nowy Sącz po zorientowaniu się w panującej sytuacji w rozkazie z 28 kwietnia 1945r.
nakazywał z uwagi na terror komunistyczny utworzenie w każdym z dawnych obwodów
inspektoratu AK 6 osobowych Oddziałów Samoobrony. Miały one notować
przypadki aktów terroru, sporządzać
doniesienia do Sądów Specjalnych, wykonywać wyroki tych sądów, wykonywać wyroki prewencyjnie, walczyć z przejawami bandytyzmu, opiekować się
skrytkami z bronią, prowadzić propagandę przeciwko komunistom. Oddziały mogły się grupować na potrzebę wykonania
konkretnego zadania. Do oddziałów powinni być wybierani ludzie wyselekcjonowani, a dowódcami mogą zostać
jedynie żołnierze o dużym doświadczeniu wojskowym i życiowym.
10 maja 1945r. mjr
Stabrawa cofnął rozkaz o organizacji oddziałów Samoobrony z nakazem sprowadzenia stanów do minimum. Oddziały samoobrony była strategią Okręgu AK Kraków wydane na odprawie w lutym 1945r. wg ppłk Bolesława Nieczuji-Ostrowskiego ps. Tysiąc, Inspektora Inspektoratu AK Miechów na polecenie Komendanta Okręgu AK Kraków płk. Kruka II. Ich zadaniem było m.in. przeciwdziałanie aresztowaniom, represjom wobec AK, a w każdym obwodzie miały działać nie więcej niż trzy patrole kilkuosobowe.
W nocy 1 na 2 lipca 1945r. z więzienia w
Tarnowie uciekło 35 osób, w tym żołnierze tarnowskiej
AK.
W latach 1945– 46 w Małopolsce południowej oraz na Podhalu
podziemie niepodległościowe
stanowiło jedyną legalną władzę.
W 1945r. na terenie krakowskiego walczyło ok. 2200 żołnierzy
konspiracji antykomunistycznej w czterdziestu oddziałach.