1944
Zanim Sowieci oraz kolaborujący komuniści rozpoczęli działania przeciwko polskiej konspiracji trwały przygotowania do Akcji Burza, w której zadania miało realizować 12 planowanych Grup Operacyjnych AK.
Okręg AK Kraków odtwarzała m.in. 21 DP AK, która wraz z 23
DP AK z Okręgu AK Śląsk miały tworzyć
GO Śląsk Cieszyński.
Dowódcą GO został gen.
bryg. Bruno Olbrycht ps. Olza, jego zastępcą płk
Franciszek Faix ps. Turnia, a szefem sztabu mjr/ppłk
Władysław Moykowski ps. Leszczyński.
24 marca 1944r. Niemcy aresztowali Komendanta Okręgu AK Kraków płk. cc Józefa Spychalskiego ps Luty (zabity l07/08.1944r. w Krakowie lub Sachsenhausen) w akcji, która dotknęła cały Okręg AK. Siły Okręgu wynosiły ok. 90 tys. zaprzysiężonych akowców, w tym 2/3 przypadało na Podokręg Rzeszów, które dysponowały bardzo małą ilością uzbrojenia tj. istotną w
działaniach zaczepnych i zasadzkach broń maszynową - 63 ciężkie karabiny maszynowe, 154 ręczne karabiny maszynowe, 30
pistoletów maszynowych, karabinów i karabinków 4070, pistoletów 2977, granatów (30 787 sztuk), 3 armaty ppanc i 6 karabinów
przeciwpancernych.
Do Polski zrzucono w czasie wojny ok. 443 tony zaopatrzenia
(do Jugosławii - 76 117 ton, Francji - 10 485 ton, Grecji - 5 796
ton).
W ramach odtwarzania sił zbrojnych, oddziały AK, jako część Wojska
Polskiego działająca w konspiracji przyjmowały obok
partyzanckich kryptonimów – nazwy jednostek WP z międzywojnia., stając się kompaniami, batalionami,, zgrupowaniami, pułkami, dywizjami i grupami operacyjnymi: GO Rzeszów, Kraków, Śląsk Cieszyński.
Szeregi AK zasilała mocno młodzież, uciekająca z miast przed aresztowaniami, w tym szczególnie z Krakowa.
Wobec coraz bliższej klęski Niemiec i wkraczających na obszar II Rzeczypospolitej wojsk sowieckich, Armia Krajowa rozpoczęła Akcję Burza, czyli wzmożoną dywersję o cechach powstańczych, która była punktem kulminacyjnym wysiłku zbrojnego Polskiego
Państwa Podziemnego. Rozłożona w czasie, obejmowała działaniami zbrojnymi kolejno niemal
wszystkie części przedwojennej Polski, skierowana przeciwko Niemcom,
natomiast politycznie miała stanowić manifestację wobec Sowietów roli
gospodarza.
Nie wykluczano uruchomienia z akcją dywersyjną powszechnego zrywu. W razie rozpoczęcia działań powstańczych na czele
połączonych sił trzech Okręgów AK: Kieleckiego, Krakowskiego i Śląskiego
miał stanąć inspektor Komendy Głównej AK gen. Stanisław Rostworowski ps. Odra.
Na czas powszechnego zrywu planowano nie tylko akcje zbrojne,
ale też wyjście z konspiracji tworzonych struktur administracji, policji. Zanim zaczęła się Burza istniały już obszary opanowane przez oddziały AK, gdzie władzę przejmowali przedstawiciele
Polskiego Państwa Podziemnego zwane Rzeczpospolitymi Partyzanckimi. 11 sierpnia 1944r. Niemcy aresztowali w Krakowie gen. Rostworowskiego ps. Odra, a 27 września 1944r. dowódcę GO Śląsk Cieszyński gen. Brunona Olbrychta ps. Olza, (zm. 23 marca 1951r. w Krakowie, pochowany na Powązkach), który został odbity przez wadowicki oddział AK.
Akcja Burza rozpoczęła się 15 stycznia 1944r.
walkami 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty AK, trwała do wydania rozkazu o jej zakończeniu 26
października 1944r.
Wzięło w niej udział 100 - 120 tys. żołnierzy AK.
Poległo ok. 25 tys. żołnierzy AK.
Sowieci aresztowali ok. 50 tys. żołnierzy AK.
24 lipca 1944r. został wydany rozkaz rozpoczynający Akcję Burza w Okręgu AK Kraków w związku z postępami ofensywy sowieckiej. Powodzenie Burzy było istotne w Podokręgu AK
Rzeszów, którego żołnierze jako pierwsi zaatakowali Niemców oraz mieli umożliwiać ujawnianie się legalnych
władz cywilnych i wojskowych.
Po początkowej współpracy z Armią
Czerwoną żołnierze AK byli represjonowani. Opór Sowietom stawił m.in. mjr Łukasz Ciepliński ps. Pług (zabity 1 marca 1951r.), szef Inspektoratu Podokręgu Rzeszów AK, przyszły Prezes IV Zarządu Głównego Zrzeszenia WiN.
Informacje o działaniach Sowietów docierały do Okręgu AK Kraków oraz inspektoratów (krakowskiego, miechowskiego, tarnowskiego
i nowosądeckiego). Rozkazem Dowódcy gen.
bryg. Bruno Olbrycht ps. Olza z 20 sierpnia 1944r. GO Śląsk Cieszyński podzielono na kolumnę północną płk Franciszka Faixa ps. Turnia (zm. 27 kwietnia 1953r.) z zadaniem opanowania Zatoru i uderzenia na Cieszyn albo Karwinę oraz południową mjr. Władysława Wojasa ps. Dąb, która miała zająć
Wadowice i skoncentrować się
między Andrychowem i Inwałdem w kierunku na Bielsko. Dowódcami jednostek GO Śląsk Cieszyński byli: - 1. Pułk Strzelców Podhalańskich – mjr/ppłk Adam Stabrawa ps. Borowy (zm. w Kanadzie)
- 3. Pułk Strzelców Podhalańskich – kpt./mjr Józef
Badach-Rogowski ps. Czaharski,
- 4. Pułk Strzelców Podhalańskich – mjr/ppłk
Feliks Gross-Korczyński ps. Lotka
- 12. Pułk Piechoty – kpt./mjr Władysław
Wojas ps. Dąb. (ur. 05.07. 1909 Kłaj)
Po
zatrzymaniu się Armii Czerwonej na Wiśle Niemcy zaczęli przeprowadzać pacyfikację i oczyszczanie zaplecza z oddziałów AK.
11 września 1944r. Komendant Okręgu AK Kraków płk Edward Godlewski ps. Garda wstrzymał Akcję Burzy i ograniczył dywersję do zdobywania broń. Jednakże duże zgrupowania były narażone na działania Niemców, a Partyzanckie Rzeczpospolite dotykały coraz brutalniejsze pacyfikacje
i represje.
19 października 1944r. Niemcy aresztowali kolejnego Komendanta Okręgu AK Kraków płk Edwarda Godlewskiego ps. Garda (zm. w maju 1945r. w Mauthausen) oraz wielu oficerów inspektoratów
i struktur terenowych.
Uzbrojone i gotowe do walki oddziały AK trudno było nagle zdemobilizować, ludzi spalonych nie
można było wypuścić do domów, zatem zupełne wygaszanie działań trwało do zimy. W tym czasie zmieniono koncepcję walki tworząc małe, dobrze wyposażone Oddziały Specjalne, złożone
z najlepszych żołnierzy, przeznaczone m.in. do likwidacji
konfidentów, zwalczania bandytyzmu prowadzoną do
ostatnich dni lutego 1945r. Część Zgrupowań AK stoczyła wówczas, dzisiaj już historyczne bitwy jak:
- 1 Pułku Strzelców Podhalańskich AK w dniach 18 - 20
października 1944r. w Ochotnicy i 13 stycznia 1945 r. w Szczawie,
- I batalionu
16 Pułku Piechoty AK w dniu 25 września 1944r. pod Jamną,
- zgrupowanie Murawa Obwodu AK Myślenice we wrześniu 1944r.
Rozkaz z 19 stycznia 1945r. o rozwiązaniu AK przyjmowano różnie, ukrywano sprzęt, dokumenty, niezbędne wyposażenie, dla wielu było jasne, że nadchodzi czas, w którym po raz kolejny trzeba będzie sięgnąć po broń.
Ostatni Komendant Okręgu AK Kraków ppłk cc Przemysław Nakoniecznikoff - Klukowski ps. Kruk II (wywieziony do ZSRR, wrócił w 1955r. do Krakowa, gdzie zm. 17.08.1957r. pochowany został w Lubaczowie) podał instrukcję postępowania dla żołnierze AK w przypadku aresztowania przez Sowietów i kolaborujących komunistów.
„Aresztowani winni pamiętać,
że mimo
rozwiązania AK, obowiązuje nadal zachowanie tajemnicy.
Za żadną cenę nie
wolno sypać współtowarzyszy i d-ców.
Nie przyznawać się do
należenia do AK, jeśli nie mają dowodów.
Jeśli mają, to udawać
złamanego, wprowadzonego w błąd przez reakcję, opowiadać bajki, nie
wskazując na nikogo z żyjących, podając fałszywe opisy i kontakty
terenowe”.
Sugerowano wstępowanie do MO i UB
celem uzyskania wglądu w funkcjonowanie struktur,
do wojska żołnierze AK mieli wstępować jedynie „pod
przymusem”.
Nie namawiał do otwartej walki z Sowietami, która nie mogłaby zakończyć się sukcesem. Podawał sposoby na przetrwanie, na paraliżowanie działań
komunistów.
Zalecał podejmowanie zatrudnienia w administracji państwowej, w urzędach, „aby utrudniać rządy szumowin,
a w odpowiednim momencie móc opanować sytuację”.
Wkraczający Sowieci dysponowali informacjami o polskiej konspiracji od swoich oddziałów
partyzanckich oraz kolaborujących polskich oddziałów komunistycznej.
Wkrótce funkcjonariusze UB aresztowali wielu oficerów oraz żołnierzy AK. Inwigilacja,
przesłuchania, rewizje powodowały poczucie zagrożenia i rozgoryczenie
za sowiecką i komunistyczną zapłatę za walkę z Niemcami. To wszystko
szybko wywołało potrzebę odtworzenia struktur, oddziałów celem ochrony
żołnierzy konspiracji. Już w czasie likwidacji struktur AK, jeszcze przed zatrzymaniem Komendanta Okręgu AK Kraków płk Nakoniecznikoffa-Klukowskiego, powstało kilku poakowskich
oddziałów zbrojnych.
Przed żołnierzami były trudne wybory, część ujawniła się tuż po
wkroczeniu
Sowietów, inni latem 1945r. w wyniku umów z lokalnymi UB, pod wpływem
apelów.
Wielu pozostało w konspiracji i obawiając się uwięzienia, które
dotykały wielu żołnierzy konspiracji wojennej podjęło walkę z Sowietami i
kolaborującymi komunistami.
1945
W lutym 1945r. odtworzył się oddział kpt. Jana Staśki ps Kaszub z Samodzielnego Batalionu Szturmowego AK Suszarnia, kolejno grupa pchor. Witolda Muchy ps. Sitwy w miechowskim.
W nocy 24 na 25
kwietnia 1945r. miało miejsce rozbicie więzienia UB w Miechowie i uwolnienie żołnierzy podziemia przez oddział poakowskiej samoobrony ppor. Juliana Sochy ps. Dźwig. 20
kwietnia 1945r. funkcjonariusze UB aresztowali m.in. Szef Sztabu Okręgu AK Kraków
ppłk Jana Kantego Lasotę ps. Przyzba oraz płk Nakoniecznikoffa-Klukowskiego ps. Kruk II.
Na wiosnę 1945r. we wschodniej części Beskidu Żywieckiego i Makowskiego z inicjatywy Stanisława Kościelniaka ps. Lamparta powstał oddział samoobrony Bunt z byłych żołnierzy oddziału AK Chełm, który skupiał żołnierzy zagrożonych aresztowaniem. Oddział nie podejmował większych akcji zbrojnych, ograniczając się do pozostawania w ukryciu.
Po kilku miesiącach obozowania w górach oraz w okolicach Łętowni, Osielca i Bystrej oddział w lipcu uległ rozwiązaniu, a część żołnierzy, w tym Stanisław Kościelniak wyjechali na Ziemie Zachodnie na Dolny Śląsk mi.n do Wrocławia.
W marcu 1945r. na pograniczu powiatów limanowskiego
i nowosądeckiego, rozpoczęła działalność grupa kpr. Jana Wąchały ps. Łazika skupiająca zagrożonych aresztowaniem byłych żołnierzy 1 Pułku Strzelców Podhalańskich AK oraz z BCH. W nocy z 17 na 18 kwietnia 1945r. oddział zdobył budynek UB w Limanowej uwalniając więzionych oficerów pułku.
Kolejno w powiecie limanowskim
powstał oddział zbrojny ludowców,
dowodzony przez sierż. Teofila Górkę ps. Dywan z obsad z UB i MO, którzy w czasie wojny służyli w oddziale Ludowej Straży Bezpieczeństwa Opór Wojciecha Dębskiego ps. Bicza zakatowanego podczas śledztwa UB z Krakowa.
W nocy z 17 na 18 kwietnia 1945r. oddział mjr. Józefa Kurasia ps. Ogień opanował UB w Nowym Targu, gdzie zabito 4 funkcjonariuszy UB i uwolniono aresztowanych żołnierzy konspiracji AK.
Na czele kolejnych oddziałów z dawnych placówek AK w Limanowej stanął por. Zygmunt Joniec ps. Zyg i Stanisław Frączek ps. Zator w Starym Sączu.
Na pograniczu
powiatów nowosądeckiego i tarnowskiego działała grupa sierż. Jan Jaroszek ps. Szczerbaty podoficera I batalionu 1. PSP AK.
W Poroninie działała grupa Szerszeń por. cc Feliksa Perekładowskiego ps. Przyjaciel.
W nocy z 8 na
9 maja 1945r. żołnierze placówki AK Malwina zdobyli więzienie w Dąbrowie Tarnowskiej i uwolnili 76 aresztowanych, w tym wielu żołnierzy AK.
Ukrywający się w Krakowie mjr Adam Stabrawa ps. Borowy, Inspektor Inspektoratu AK Nowy Sącz po zorientowaniu się w panującej sytuacji w rozkazie z 28 kwietnia 1945r.
nakazywał z uwagi na terror komunistyczny utworzenie w każdym z dawnych obwodów
inspektoratu AK 6 osobowych Oddziałów Samoobrony. Miały one notować
przypadki aktów terroru, sporządzać
doniesienia do Sądów Specjalnych, wykonywać wyroki tych sądów, wykonywać wyroki prewencyjnie, walczyć z przejawami bandytyzmu, opiekować się
skrytkami z bronią, prowadzić propagandę przeciwko komunistom. Oddziały mogły się grupować na potrzebę wykonania
konkretnego zadania. Do oddziałów powinni być wybierani ludzie wyselekcjonowani, a dowódcami mogą zostać
jedynie żołnierze o dużym doświadczeniu wojskowym i życiowym.
10 maja 1945r. mjr
Stabrawa cofnął rozkaz o organizacji oddziałów Samoobrony z nakazem sprowadzenia stanów do minimum. Oddziały samoobrony była strategią Okręgu AK Kraków wydane na odprawie w lutym 1945r. wg ppłk Bolesława Nieczuji-Ostrowskiego ps. Tysiąc, Inspektora Inspektoratu AK Miechów na polecenie Komendanta Okręgu AK Kraków płk. Kruka II. Ich zadaniem było m.in. przeciwdziałanie aresztowaniom, represjom wobec AK, a w każdym obwodzie miały działać nie więcej niż trzy patrole kilkuosobowe.
W nocy 1 na 2 lipca 1945r. z więzienia w
Tarnowie uciekło 35 osób, w tym żołnierze tarnowskiej
AK.
W latach 1945– 46 w Małopolsce południowej oraz na Podhalu
podziemie niepodległościowe
stanowiło jedyną legalną władzę.
W 1945r. na terenie krakowskiego walczyło ok. 2200 żołnierzy
konspiracji antykomunistycznej w czterdziestu oddziałach.
Komuniści bali się że po śmierci Wyklętych,
ludzie przyjdą oddać im hołd.
Elementem UB było bezczeszczenie zwłok i chowanie w nieoznaczonych dołach.
Po rozbiciu przez UB polskiej konspiracji antykomunistycznej,
wydawało się komunistom, że wygrali
batalię o swoją Polską.
W latach 60-tych komuniści mając totalną władzę i cenzurę
publikowali fałszywe relacje i książki, a dawni agenci
gestapo, sowieccy, kryminaliści,
urastali na bohaterów PRL, którzy oddali życie dla
świetlanej przyszłości
W 1947r. na Sądecczyźnie powstaje Polska Podziemna Armia
Niepodległościowców rozbita
dwa lata później.
Tzw. amnestia z 1947r.
doprowadza do kolejnych ujawnień tysięcy konspiratorów.
Gdy ostatnie oddziały antykomunistyczne zostały rozbite, na przełomie lat 40 i 50-tych
powstają małe młodzieżowe organizacje, szybko likwidowane przez UB, ale
wciąż odwołujące się do idei AK.
W pierwszej połowie lat pięćdziesiątych w południowej Małopolsce i na Podhalubyło ok. 20 - 30 ukrywających
się leśnych.
Ostatni Wyklęci z historii przez komunistów w Małopolsce walczyli do połowy lat pięćdziesiątych.
Jan Sałapatek ps. Orzeł, twórca i komendant Grupy Operacyjnej AK Zemsta,
później Zorza, zamordowany w zasadzce UB w styczniu 1955r.
W lipcu 1955r. zginęli Stanisław Perełka ps. Dębiński i Józef Walkosz ps. Buk, osaczeni przez UB w bunkrze.
Śmierć ostatnich żołnierzy zamyka epopeję konspiracji zbrojnej
w Małopolsce walczących od 1939 r. do 1955r.
Nie godzili się z utratą niepodległości i
dążyli do przywrócenia wolnej i suwerennej Rzeczypospolitej