W 1830r. przy ul. Czerniakowskiej znajdował się browar Weissa na Solcu (obecnie nr 189), na nieistniejącym rogu z wytyczoną w 1868r ulicą Fabryczną, którego podpalenie 29 listopada 1830r. przez pchor. Wiktora Tylskiego było sygnałem do wybuchu Powstania Listopadowy.
- Szlakiem Gochów w Powstaniu Warszawskim PW44 cz2. Trochę z historii Gochów.
Na budynku przy ul. Przemysłowej, gdzie niedaleko mieszkali jest płyta upamiętniająca żołnierzy Związku Jaszczurowego Narodowych Sił Zbrojnych, którzy zginęli w walce z Niemcami broniąc drukarni, gdzie wydawano pisma Szaniec, Placówka, Załoga, Naród i Wojsko oraz czasowo Organ Delegatury Rządy "Rzeczpospolita" i Stronnictwa Narodowego "Walka".Powiśle Czerniakowskie, gdzie toczyły się krwawe walki od 10 do 23 września 1944r. podczas Powstania Warszawskiego porównywalne do obrony na Starym Mieście obejmuje obszar między wiaduktem mostu Poniatowskiego i ul. Łazienkowską oraz skarpą wiślaną a brzegiem Wisły.
- Szlakiem Gochów w Powstaniu Warszawskim PW44 cz1. Skąd przyszli.
1 sierpnia 1944r. o godz. 17.00 oddziały powstańcze Zgrupowania Siekiera czyli V Zgrupowanie Rejonu 2 Obwodu Śródmieście AK rozpoczęły na Czerniakowie walki nie zdobywając głównych celów tj. sejmu, Muzeum Narodowego, stadionu WKS Legia oraz placówki krańcu mostu Poniatowskiego.- 1 sierpnia 1944 na Rozbrat w Warszawie - czy znasz historię swojej rodziny
Nieudane ataki spowodowały, że część oddziałów wycofała się nocą z 1 na 2 sierpnia do Lasów Kabackich, a część na wróciła pozycje wyjściowe.Powstańcy opanowali teren pomiędzy Łazienkowską, Rozbrat, Szarą, Czerniakowską.
Z 7 na 8 sierpnia przybył z 24 kompanią WSOP batalionu Narew kpt. Zygmunt Netzer ps. Kryska, który objął dowództwo na Czerniakowie tworząc V Zgrupowanie Kryska AK.
Dowódcą oddziałów został ppłk ps. Radosław, a jego zastępcą kpt. ps. Kryska. Zgrupowanie Kryska obsadziło odcinek od strony stoczni rzecznej wzdłuż ul. Łazienkowskiej, ul. Rozbrat do ul. Szarej.
W związku z przewidywanym uderzeniem Armii Sowieckiej na Warszawę na Powiśle gen. von dem Bach skierował ok. 6 tys. żołnierzy, czołgi, działa szturmowe i artylerię, tym czasie oddziały powstańcze liczyły ok. 1100 żołnierzy. 10 września Niemcy rozpoczęli ciężkie bombardowania Powiśla za pomocą dział, moździerzy oraz lotnictwa.
12 września Niemcy ponowili bombardowanie, a 13 po zajęciu budynków przy ul. Na Skarpie odcięli połączenie ze Śródmieściem, a zmuszeni do wycofania się z Pragi wysadzili na Wiśle mosty.
Z 13 na 14 września lotnictwo radzieckie dokonało pierwszych zrzutów żywności, broni i amunicji.
14 września ok. godz.16 ppłk Radosław postanowił utrzymać teren nad Wisłą i bronić się w zabudowie ulic Solec i Czerniakowskiej.
Czekając na pomoc zza Wisły skrócił linię obrony na ul. Okrąg. Brzeg Wisły od ul. Wilanowskiej do ul. Czerniakowskiej bronił batalion kpt. Jerzego - resztki Zośki i Parasola.
Kompania Zośki pod dowództwem por. Morro obsadziła pod silnym niemieckim ostrzałem brzeg Wisły oraz na wpół-zatopiony przy nabrzeżu statek wycieczkowy Bajka.
Nad ranem 15 września grupa rozpoznawcza 1 Dywizji Piechoty im. T. Kościuszki w sile 15 ludzi dotarła 3 łodziami od Saskiej Kępy. Pod ostrzałem niemieckim z 15 żołnierzy przedostało się 11, w tym 3 rannych, a 4 zginęło.
Ok. 8 rano przybył por. Andrzej Romocki ps. Morro, który zginął wskutek postrzału w serce, prawdopodobnie od kuli polskiego żołnierza z patrolu 1 DP, miał na sobie niemiecką panterkę i pokrowiec ochronny na polskim hełmie, a biało-czerwona opaska mogła być niewidoczna. ul. Okrąg z punktami na ul. Ludnej bronił oddziały kpt. "Motyla". ul. Zagórną i ul. Czerniakowską bronił oddział mjr Edwarda Jaworowicza ps. Bicza (NSZ), dowodzącego resztkami zgrupowania Kryska.
- od północy zamknięty ulicami Okrąg, Solec, który broniły resztki batalionu Broda,
- od zachodu zamknięty ulicą Czerniakowską, który broniły resztki batalionu Czata,
- od południa zamknięty ulicą Zagórną, który broniły resztki zgrupowania Kryska.
Niemicy natomiast nacierali od:
- północy i północnego zachodu, w rejonie al. 3 Maja w sile liczącej 1968 żołnierzy grupy Dirlewangera będące w skład grupy bojowej gen. Reinefartha,
- od zachodu i południa w rejonie Sejmu, ul. Fabrycznej, parku Sobieskiego, Mokotowa Dolnego w sile ok. 3200 żołnierzy pododdziałów grupy gen. Rohra.
Patrol 1 DP w nocy 15 na 16 września powrócił z oficerem łącznikowym mjr Witoldem Sztampkę ps. Kmitą z pismem oraz dwoma powstańcami (1 podoficer i 1 szeregowy), który z pismem od Radosława został skierowany do dowódcy 3 DP gen. bryg. Galickiego, a następnie do dowódcy 1 AWP. Nad ranem 16 na przyczółek ok. Godz. 4.00 desantował się oddział rozpoznawczy 3 DP w sile 60 , po którym rozpoczęła się przeprawa 1 batalionu 9 pp 3 DP) por. Sergiusza Kononkowa 1AWP gen. Zygmunta Berlinga. Pojawiła sie radość, a przede wszystkim nadzieja, że wspólnymi siłami powstańcy i żołnierze Berlinga będą wyzwalać Warszawę.
Plan 1 AWP zakładał, że w ciągu trzech dni oddziały polskie zdobędą przyczółek o głębokości ok. 4 km i szerokości ok. 5 km aż do połączenia się z powstańcami w Śródmieściu, Żoliborzu i Mokotowie jednak cele zawarte w planie nie były realizowane.
Plan 1 AWP zakładał, że w ciągu trzech dni oddziały polskie zdobędą przyczółek o głębokości ok. 4 km i szerokości ok. 5 km aż do połączenia się z powstańcami w Śródmieściu, Żoliborzu i Mokotowie. Cała 1 armia z czołgami 1 Brygady Pancernej miała się przeprawić na 44 półpontonach NLP i 10 pontonach N2P, 48 amfibiach oraz środkach podręcznych.
W nocy przeprawiono dwie kompanie piechoty, 1 pluton ckm z 1 kompanii ckm, 1 pluton rusznic z 1 kompanii rppanc, część 1 kompanii moździerzy, część plutonu dział 45 mm.
W tym dniu w godzinach popołudniowych nastąpił przelot na wysokości około 3 tys. metrów 107 amerykańskich samolotów B-17 "Latających Fortec" z zaopatrzeniem, które spadło na niemieckie pozycje. Wszyscy myśleli, że to oczekiwany od początku powstania zrzut Polskiej Brygady Spadochronowej. Przez chwilę zapanował czas euforii, radości dla powstańców i ludności cywilnej.
Późnym wieczorem 19 września w związku z brakiem pomocy ppłk Radosław z mjr Łatyszonkiem uznali, że przyczółka nie uda się utrzymać i postanowili wycofać oddziały powstańcze kanałami na Mokotów, a 700 żołnierzy AWP i ciężko rannych łodziami na Pragę. Około godz. 24 ppłk. Radosław z grupą ok. 260 powstańców wszedł włazem przy rogu ul. Zagórnej do kanału i przeszedł na Mokotów.
Na skrawku terenu
między ul. Wilanowską, Idźkowskiego, Zagórną pozostało pod dowództwem
kpt. ps. Jerzego ok. 90 powstańców Zośki i Parasola w celu ochrony
rannych do czasu ewakuacji, 70 powstańców z oddziałów, do których
rozkaz o ewakuacji prawdopodobnie nie dotarł oraz żołnierze AWP z mjr
Łatyszonka.
22 września Niemcy zaatakowali ostatnie pozycje AK., gdzie brakowało amunicji, żywności, wody, obrońcy byli wyczerpani. Ewakuacja na drugi brzeg Wisły nie była możliwa z powodu braku odpowiedniej ilości sprzętu pływającego. Żołnierze AK wraz z żołnierzami AWP i mjr Łatyszonkiem postanowili przebić się do Śródmieścia.
23 września w godzinach porannych Niemcy opanowali ostatnie powstańcze bastiony przy ulicach Wilanowskiej 1 i Solec 53. Do niewoli trafiło około 470 osób.
Podczas masakry po zajęciu obu domów Niemcy zamordowali 120 do 200 żołnierzy AK, łączniczki, sanitariuszki, młodych mężczyzn podejrzewanych o udział w walkach.
W fabryce w pobliżu domu przy ul. Solec 53 powieszono na pasach transmisyjnych 14 jeńców, w tym ks. Józefa Stanka ps. Rudego kapelana Zgrupowania Kryska oraz pięć sanitariuszek, rozstrzelano por. Stanisława Warzeckiego „Jerzego Szumskiego”.
30 powstańców powieszono w pobliżu przystani KS Syrena, zamordowano kilku rannych żołnierzy ukrywających się na statku Bajka.
dowodził mjr Kurt Fischer - szef sztabu Reinefartha,
po wojnie szef policji w Niemczech Zachodnich w Kassel.
.jpg)