sobota, 17 października 2026

Z Krakowskiego AK Żelbetu do Sulikowskiego KS Bazaltu na ziemi zgorzeleckiej

    Zapraszam Państwa do zapoznania się z postacią ziemi zgorzeleckiej, który podjął walkę o Polskę podczas agresji Niemców na Kępie Oksywskiej w Gdyni i kolejno w krakowskim Żelbecie. 
    Zdarzenia opisuję na kanwie wydarzeń historycznych, a za wszelakie omyłki przepraszam.
 
Nasz Żołnierz urodził się tuż koło Krakowa. Po ukończeniu Rzemieślniczej Szkoły Zawodowe w Świątnikach Górnych w 1932r. z rodzicami przeniósł się do Gdyni, gdzie jego ojciec otrzymał pracę w Stoczni Marynarki Wojennej. 
    We wrześniu 1939r.
jako 15-letni harcerz został łącznikiem walczących oddziałów WP podczas walk o
Kępę Oksywską 
w Gdyni, gdzie łącznie zginęło ponad 2 tys. żołnierzy w tym ojciec naszego Żołnierza. Po wysiedleniu przez Niemców z Gdyni, wrócił w rodzinne strony w okolice Krakowa. 
    W czerwcu 1942r
. po zakończeniu nauki w Rzemieślniczej Szkole Zawodowej 
w Świątnikach Górnych, zdając egzamin na czeladnika ślusarza podjął pracę w Krakowie w Zakładach Budowy Maszyn i Aparatury im. L. Zieleniewskiego  (jeden z najstarszych zakładów przemysłowych w Polsce z 1804r.), gdzie Niemcy produkowali m.in. skorupy do granatów i min morskich, elementy konstrukcyjne łodzi podwodnych oraz osłaniacze okrętów przed minami. 
    Polscy pracownicy wytwarzali dla ZWZ-AK m.in. kolce przeciwoporowe, naboje termitowe do podpalania obiektów, części uzbrojenia, z których w warsztatach Domu Handlowego Sypniewski i Jakubowski w Krakowie przy ul. Mogilskiej 97 wytwarzano konspiracyjnie karabiny Sten, granaty
oraz prowadzili sabotaż na produkcji.     Ponad 100 pracowników Zakładu wywieziono na roboty przymusowe do Rzeszy, a 15 stycznia 1945r. zginęło kilku podczas niemieckiej pacyfikacji mieszkańców Dąbia i egzekucji 79 cywilów. W połowie 1944r. Niemcy rozpoczęli grabież maszyn i urządzeń zakładów, w tym 500 wagonów, maszyn, urządzeń, nowoczesnych obrabiarek, stanowiących ponad 90% parku maszynowego.     
   
W czerwcu 1942r. po rozpoczęciu pracy u Zieleniewskiego nasz Żołnierz wstępuje do konspiracyjnego batalionu AK Żelbet. Składa przysięgę przed por. Gustawem w Borku Fałęckim w domu Dembińskich, przyjmując pseudonim Marynarz. W początkowym okresie pełni funkcję łącznika, kuriera przenosząc meldunki, prasę podziemną oraz bierze udział w sabotażu na terenie Zakładu Zieleniewskiego. 
    Po ukończeniu kursu podoficerskiego awansuje na stopień kaprala i służył w III plutonie 14 kompanii batalion AK Żelbet. Kolejno bierze udział w wielu akcjach dywersyjnych 
w tym. m.in na Dworcu Towarowym w Krakowie oraz sabotażowych pod Słomikami, Miechowem i Bochnią.  
Batalion Żelbet powstał na bazie konspiracji powstających we wrześniu 1939r., z których do przodujących należała Tajna Organizacja Wojskowa zwaną Organizacją Orła Białego pod dowództwem ppor. Dominika Ździebło ps. Kordian na terenie Bronowic, Azorów, Toń, Mydlnik, Zabierzowa. Nazwa Żelbet pojawiła się na przełomie 1939/1940r. i była podwaliną Pododcinka IIb krypt. Żelbet II Odcinka Beton Obwodu ZWZ - AK Kraków - Miasto.
    Żelbet objął północno-zachodnie obszary Krakowa oraz obecne dzielnice Dąbie, Grzegórzki, podkrakowskie wsie oraz prawobrzeżną część Krakowa na Piaskach Wielkich. 
    Wiosną 1941r. 
prowadzone aresztowania
 zdezorganizowały pracę struktur AK, ale ich odbudowa wzmocniła i bardziej rozbudowała Żelbet, poważną część Obwodu AK Kraków-Miasto.
 
    Na przełomie 1942/43 r. utworzone zostały w ramach Żelbetu:
- patrole dywersyjne pod dowództwem ppor. Stanisława Januszkiewicza ps. Lubicz, które 
osłaniały drukarnię oraz radiostację Wisła na Piaskach Wielkich, prowadzoną przez rodzinę Jędów. Radiostacja nadawała z różnych miejsc w Krakowie z okolic Piasków Wielkich, Swoszowic i Kosocic. 
- zespół ppor. Artura Korbela ps. Lis, Czarny i por. Jana Kowalkowskiego ps. Halszka  doświadczonych wojskowo konspiratorów - kawalerów, który wykonywał wyroki śmierci oraz przeprowadzał akcje sabotażowe,
- wywiad i kontrwywiad Żelbetu kierowany przez Stanisława Kostkę Czapkiewicza ps. Sprężyna pozyskiwał informacje o konfidentach, o jednostkach niemieckich, zajmowanych przez nich obiektach, uzbrojeniu, liczebności itd. Kontrwywiad przenikał do struktur policji granatowej i kryminalnej,
- prowadzono szkolenia, a we współpracy z cywilnymi strukturami podziemia kolportaż prasy i działalność propagandową. 
    Na terenie działalności Żelbetu istniała dzielnica niemiecka, gdzie było wiele ważnych obiektów administracji i policji oraz sił zbrojnych Niemców. Do 1944r. liczebność Niemców na obszarze działania Żelbetu wynosiła 32 tys. 
    W 1943r.
pododcinek Żelbetu liczył ok. 3 tys. żołnierzy w 5 batalionach (3 pełnych i 2 szkieletowych) podzielonych terytorialne na kompanie i plutony.
 
    W maju 1944r. żołnierze batalion Żelbet utworzyli oddział leśny działający początkowo w powiecie miechowskim na północ od Krakowa, a od sierpnia-września w okolicach Myślenic. 
    Powstanie oddziału leśnego było to wynikiem akcji z 7 - 8 maja 1944r. w podkrakowskim wówczas Łęgu, kiedy poległo 3 oficerów cichociemnych w potyczce z Niemcami, utracony został transport broni, a miejscowej konspiracji groziła dekonspiracja. 

- Żołnierze NOW/NZW/APwK z Wadowic w dolnośląskim Gryfowie Śląskim cz. 4 Przyczynek do walki z sowietami i komunistami w krakowskim, czyli Burza

    By uniknąć tych aresztowań ppor. Dominika Ździebło ps. Kordian  polecił uczestnikom akcji wyruszyć w teren i utworzyć oddział leśny pod dowództwem ppor. Adama Żuwały ps. Gołąb. Oddział liczył początkowo ok. 30 żołnierzy i operował w Miechowskim na północ od Krakowa. Kolejno dołączyło 20 żołnierzy krakowskiej dywersji Żelbetu z ppor. Arturem Korbelem ps. Bicz, który objął dowództwo, wcześniej był dowódcą patroli dywersyjnych, kierował rozpoznaniem siatki konfidentów w Krakowie i uczestniczył w akcjach ich likwidacji.
    To był prawdopodobnie ten moment, kiedy nasz Żołnierz dołącza do oddziału leśnego. 
    Po masowych aresztowaniach w Krakowie od początku sierpnia przybywają
kolejni spaleni, a liczba oddziału rośnie do 100 żołnierzy.
    W sierpniu w ramach reorganizacji podczas Akcji Burza scalono pododcinki Żelbetu, Baszty oraz batalion Wojskowej Służby Ochrony Powstania w Zgrupowanie Kraków-Zachód o krypt. 1/17 Żelbet liczące 5 tys. konspiratorów, odtwarzając 20 Pułk Piechoty w składzie formowanej w inspektoratach Kraków i Tarnów 6 Dywizji Piechoty AK dowodzonej przez ppłk. Wojciecha Waydę ps. Odwet, które w 70% składało się z sił Obwodu AK Kraków-Miasto. Planowano opanowanie północno-zachodnich dzielnic Krakowa przez Żelbet i batalion Skała.

- Żołnierze NOW/NZW/APwK z Wadowic w dolnośląskim Gryfowie Śląskim cz. 5 Armia Polska w Kraju w Krakowie

     Oddział por. Bicza nadal pozostawał w Miechowskiem, staczając potyczki z Niemcami m.in. w Sieciechowicach, koło Barbarki, rozbrajając granatowych policjantów w Czaplach Wielkich, ochraniając zrzutowiska i przychodząc na odsiecz otoczonemu przez Niemców w leśniczówce koło Trzyciąża dowództwu 116. Pułku Piechoty AK Ziemi Olkusko-Wolbromskiej ze 106. DP AK.
    
We wrześniu 1944r. oddział Żelbetu przeszedł z Miechowskiego w Beskidy na ziemię myślenicką, gdzie przez kolejne miesiące walczył na terenie Obwodu AK Myślenice w górskim terenie. Zgrupowanie Żelbetu rozrosło się do czterech plutonów licząc do 160 żołnierzy;
- OP Żelbet I (ppor. Adam Żuwała Gołąb), 
- OP Żelbet II (
por. Artur Korbel ps. Bicz - poległ 29.11.44r.), 
- OP Żelbet III (por. Jan Korzeniowski ps. Waga - poległ 29.11.44r.),
- OP Żelbet IV (ppor. Władysław Kamski ps. Stryszawa).
    W listopadzie 1944r. dowództwo na całością Żelbetu przejął oficer Sztabu Krakowskiego Żelbetu por. Jan Zienkowicz ps. Siekierz, a zastępcą został kpt. Dominik Ździebło-Danowski ps. Kordian.   Operowały w tamtym rejonie do końca 1944r. staczając szereg bitew i potyczek we współpracy z lokalnymi strukturami AK.
    Z 21 na 22 września 
oddziały I i III OP Żelbetu rozbroili jednostki Wehrmachtu oraz organizacji Todt we dworze w Tokarni wspólnie z oddziałami Odwet i Pościg myślenickiego Obwodu AK Murawa.

 Partyzanci OP Żelbet I koło Raciechowic, wrzesień/październik 44 r. 

     21 listopada 1944r. żołnierze Żelbetu i Pościgu po wielogodzinnej walce w przysiółku Porębie na północnych stokach Kamiennika koło Myślenic ochronili swoje miejsce stacjonowania przed niemieckim batalionem SS. Po czym oddziały Żelbetu przeszły na zachód przez Rabę w stronę masywu Kotonia. W masywie Kotonia kwaterowały Oddziały Partyzanckie Żelbetu, oddziały Murawy, OP Wicher z 12. pp AK oraz OW PPS Zamka. Tam ruszyła na nich niemiecka obława.
    29 listopada w Zawadce i sąsiednich przysiółkach oddziały AK i PPS stoczyły jedną z większych bitew partyzanckich w Małopolsce. 
   
W starciu z przeważającymi siłami Niemców liczącymi ok. 3 tys. żołnierzy wzięło udział ok. 275 partyzantów. Czołową rolę w walce odegrały oddziały Zgrupowania Żelbet krakowskiego garnizonu AK. 
    W starciu z przeważającymi siłami Niemców liczącymi ok. 3 tys. żołnierzy wzięło udział ok. 275 partyzantów. Czołową rolę w walce odegrały oddziały Zgrupowania Żelbet krakowskiego garnizonu AK. 
    Główne uderzenie Niemców skierowane było w centrum Zawadki, gdzie stacjonował oddział Żelbetu por. Bicza. Odgłosy walki zaalarmowały pozostałe jednostki i rozgorzała krwawa walka na całym masywie Kotonia. 
    Pomimo ogromnej przewagi Niemców żołnierze oddziału por. Bicza nie ustępowali, trwając bohatersko na swoich stanowiskach do zmierzchu. W bitwie poległo 8 żołnierzy, w tym 6 z Żelbetów: 
- kpt. Artur Korbel ps. Bicz - dowódca II OP Żelbetu,
- kpt. Jan Korzeniewski ps. Waga - dowódca III OP Żelbetu,
- pchor. 
sierż. Wiktor Biskupek ps. Wiktor,
- plut. Józef Pękalski ps. Koziołek,
- plut. Ryszard Strzyżowski ps. Gozdawa,
- kpr. Paweł Pogorzelisk ps. Hugo,
- kpr. Antoni Marchwiński ps. Tito,
- kpr. Antoni Prochwicz ps. Okoń,
- por. Stanisław Molek ps. Gawra.
    
    Poległo około 51 zabitych Niemców. 4 grudnia 1944r. Rannych i kontuzjowanych żołnierzy AK ulokowano w leśnych szpitalach, a oddziały Żelbetu dotarły do gajówki na osiedlu Sarnulki nad Kornatką, gdzie podjęto decyzję o rozwiązaniu zgrupowania i rozproszeniu żołnierzy na zimowych kwaterach.
    4 grudnia w odwecie Niemcy przeprowadzili pacyfikację położonej u podnóża Kotonia Zawadki, paląc wieś i mordując 15 osób. Spalone zostały także liczne zabudowania w Tokarni, Pcimiu i Krzczonowie.
    Żołnierze Żelbetu pozostający w Krakowie uczestniczyli podczas zajmowania miasta przez Armię Czerwoną w zabezpieczaniu obiektów użyteczności publicznej, chronili m.in. Wawel wywieszając na nim biało-czerwoną flagę.
    Ruszył patrol z por. Halszką na czele, by chronić przed grabieżą wawelskie wzgórze. Po latach okupacji na Baszcie Sandomierskiej pojawiła się biało-czerwona flaga, a nad miastem zabrzmiał dzwon Zygmunta.
    Po wkroczeniu Armii Czerwonej rozpoczęły się aresztowania żołnierzy AK, w tym Żelbetu. Wielu zostało wywiezionych do sowieckich łagrów, było więzionych, męczonych w katowniach UBeckich i sowieckich. Jak kierowniczka łączniczek Zgrupowania kpt. Maria Wrona ps. Kora, adiutant Żelbetu por. Wojciech Kiełkowicz ps. Orlik został zastrzelony na ulicy przez UBeka, komendant AK Żelbetu por. Dominik Ździebło ps. Kordian aresztowany 1 lutego 1949r., osadzony na Mokotowie, 7 grudnia 1953r.  skazany na 13 lat więzienia, zmarł w styczniu 1962r. w Krakowie)
    Niektórzy kontynuowali walkę, działając w antykomunistycznej konspiracji, jak Władysław Mądro ps. Huragan, dowodzący oddziałem leśnym w Myślenickiem.
    Po wyjściu z więzienia wyjechał na Ziemie Zachodnie na Dolny Śląsk i ostatecznie osiadł w Sulikowie koło Zgorzelca. Organizował tam harcerstwo oraz był założycielem KS Bazalt Sulików, gdzie  zainicjował społeczną budowę stadionu sportowego. 

Źródło:
Śladami AK w Małopolsce. Przewodnik historyczno-krajoznawczy wydany przez Muzeum AK,