wtorek, 5 sierpnia 2014

700 km szlak bojowym znad Niemna przez Puszczę Kampinoską po lasy nad Pilicą Zgrupowanie Stołpecko-Nalibockie AK por. Adolf Pilch ps. Doliny

 "W 1831r. kpt. Stanisław Paszkowski i Michał Gedroyć skrzyknęli tamtejszą ludność w leśne ostępy Puszczy Nalibockiej, 
pod sztandar powstańczy, do boju przeciw rosyjskiemu zaborcy. 
Z odległej Nowogródzkiej Ziemi, w pełni umundurowani, dobrze

uzbrojeni, zahartowani w bojach, powstańcy wyruszyli na pomoc szturmowanej przez wojska feldmarszałka Iwana Paskiewicza Warszawie, by stanąć, przebywszy pół tysiąca wiorst, 
pod Modlinem. 
Nie zdążyli na czas. Warszawa padła"

     Jeden z największych oddziałów kresowych AK z Okręgu Nowogródzkiego pod dowództwem cichociemnego por. Adolf Pilch ps. Góra, Dolina pokonał 700 km szlak bojowy "Między trzema puszczami" Nalibocką, Kampinosem po lasy nad Pilicą ziemi Piotrkowsko - Opoczyńskiej.   Żołnierze zgrupowania brali udział łącznie w ponad 200 bitwach z okupantem sowieckim, niemieckim oraz żydowskim oddziałem Tewjego Bielskiego.
   Zgrupowanie Stołpecko - Nalibockie nie brało udziału w Operacji Ostra Brama, czyli w walkach o wyzwolenie Wilna, jednocześnie było jednym z najdłużej działających na terenie okupowanej Polski leśnych oddziałów partyzanckich Armii Krajowej.
 Skład Zgrupowania stanowiły: 
    Dowódca – porucznik Adolf Plich ps. Góra
    - dowództwo - 11 osób,
    - kwatermistrzostwo - 14 osób,
    - żandarmeria - 11 osób,
    - szpital - 46 osób.

- I batalion 78 Pułku Piechoty Strzelców Słuckich z Baranowicz por. pil. Witolda Pełczyńskiego ps. Dźwiga liczący 438 żołnierzy, 
- dywizjon 27 Pułk Ułanów AK im. Króla Stefana Batorego z Nieświerza liczący cztery szwadrony liniowe i szwadron CKM dowodzony przez chor. Zdzisława Nurkiewicza ps. Noc, Nieczaja liczący 273 ułanów,
- szwadron ckm 23 Pułku Ułanów Grodzieńskich z Postaw por. Jarosława Gąsiewskiego ps. Jara liczący 69 żołnierzy.


  29 czerwca 1944r.
Zgrupowanie  Stołpecko - Nalibockie AK por. Adolf Pilch ps. Góra, Dolina wyruszyło z Puszczy Nalibockiej w 700 km marsz kończący się w Puszczy Kampinoskiej.
  15 lipca 1944 r.
oddziały zgrupowania dotarły do miejscowości Dzierzb, gdzie następnego dnia 16 lipca wzięło udział w uroczystej niedzielnej Mszy Św prowadzonej przez kapelana ks. Hilarego Praczkowskiego, który w Kampinosie w Laskach sprawował wspólne duszpasterstwo z ks. Stefanem Wyszyńskim ps. Radwan III, przyszłym Prymasem Polski Tysiąclecia. Uroczysty obiad przygotował dla wszystkich chętnych kucharz kapral Jan Hołub. W kolejnych dniach do Zgrupowania dołączały mniejsze oddziały AK, w tym oddział podchorążówki Jerzyki z Warszawy wracający z ćwiczeń.

  26 lipca 1944 r.
    w niekończące się kolumny oddziałów niemieckich oraz ich sojuszników z drogi od strony Okunina w kierunku na Warszawę wkroczyła jednostka nie figurująca w ewidencji wojsk hitlerowskich.
Było to nowogródzkie Zgrupowanie Stołpecko – Nalibockie AK prowadzone przez cichociemnych por. Adolf Pilch ps. Góra, Dolina i jego zastępcę por. Franciszek Rybaka ps. Kula.
    Zgrupowanie było świetnie uzbrojone, ponad 1000 żołnierzy posiadało uzbrojenie, które będzie stanowić połowę stanu, jakim dysponowały oddziały powstańcze Warszawy, w tym broń maszynową, granatniki, moździerze maszerowało w kolumnach.
    Kolumnę prowadził cc por. Adolf Pilch ps. Góra z zastępcą cc por. Franciszkiem Rybką ps.Kulą. Tuż za nimi z bronią maszynową, granatnikami i moździerzami trzy kompanie I baonu 78 Pułku Piechoty Strzelców Słuckich  pod dowództwem por. pil. Witolda Pełczyńskiego ps. Dźwiga, kolejno pełnym składzie 27 Pułk Ułanów z Nieświeża, im. Króla Stefana Batorego dowodzony przez zagończyka, chorążego - rotmistrza Zdzisława Nurkiewicza ps, Noc, Nieczaj i cztery pełne szwadrony, pluton łączności, kwatermistrzostwo, szpital polowy. Za kawalerią szło kwatermistrzostwo z ppor Aleksandrem Wolskim ps. Jastrzębiem.     
    Zgrupowanie AK maszerujące w polskich mundurach szykowało się do przejścia mostu na Wiśle między Nowym Dworem Mazowieckim, a Modlinem. 

Na widok żołnierzy w polskich przedwojennych mundurach Nowodwarzanie oszaleli, 
wybiegali z domów, cyt "..obrzucali nas kwiatami przynosili wodę, chleb, papierosy"
    A wzdłuż kolumny doborowych oddziałów galopowali łącznicy- ułani Franciszek Kosowicz ps. Maciejka i Stanisław Myślicki ps. Niedźwiedź przekazując dowódcom pododdziałów rozkaz por. Góry 
- Bez komendy nie otwierać ognia -

    Dowództwo podejmując ryzykowną decyzję postanowiło wmówić Niemcom, że są oddziałem sojuszniczym ewakuowanym ze wschodu. Na czele Zgrupowania AK liczącego prawie 1000 oznakowanych, umundurowanych i uzbrojonych żołnierzy jechali cc por. Franciszek Rybka ps. Kula - z-ca cc. por. Góry, wachm. Aleksander Wolski ps. Jastrząb oraz chor. Stefan Andrzejewski ps. Wyżeł, który bardzo dobrze znał język niemiecki. 
    Dopiero przed mostem przez Wisłę, Niemcy zatrzymali kolumnę intruzów, a po obu stronach ulicy zajęły stanowiska opancerzone transportery. Żołnierze w ciągu dwóch godzin postoju granatnikami i wiązkami granatów przemieścili się w kolumnie. 
    Pertraktacje z Niemcami przed mostem przedłużały się, ponieważ podająca się za sojuszniczą jednostka wojskowa licząca ok 1000 żołnierzy nie posiadała żadnych papierów. 
    Tymczasem z tyłu nadciągały kolejne jednostki ewakuujące się z frontu wschodniego, zaczęły pojawiać się pojazdy pancerne, zrobił się wielokilometrowy zator.


   Na rozmowy przybył osobiście komendant stacji zbornej w Modlinie pułkownik von Biber w towarzystwie mjr von Jaster Valdan, którego znał chor. Stefan Andrzejewski, bowiem służył z nim w regimencie podczas I wojny światowej na francuskim froncie.
    Zgrupowanie otrzymało zgodę na przejazd przez most oraz niemiecką aprowizację. 
    Po przejściu przez most oddziały Zgrupowania dotarł w okolice Warszawy do Dziekanowa Polskiego
    Tego samego dnia kpt. Józef  Krzyczkowski ps. Szymon, dowódca VIII Rejonu Obwodu AK Obroża otrzymał wiadomość, że w okolicy zatrzymał się duży oddział, którego żołnierze ubrani w przedwojenne mundury Wojska Polskiego mówią z kresowym akcentem. Dowódca osobiście udał się na miejsce, aby zorientować się w sytuacji. A we wsi już stacjonowały liczne oddziały kresowego Zgrupowania Stołpecko-Nalibockie AK z nowogródzkiej Puszczy Nalibockie. 

   
    861 świetnie uzbrojonych, zahartowanych w bojach żołnierzy, zorganizowanych w batalion piechoty 28 Pułku Piechoty AK, dywizjon kawalerii 27 Pułku Ułanów AK, 
szwadron ckm 23 Pułku Ułanów Grodzieńskich  oraz służby tyłowe. 

    Na jego czele stał por. Adolf Pilch ps. Góra, skoczek, cichociemny.



27 lipca 1944 r.
    zjawił się w Dziekanowie Polskim samochód z gestapowcami, którzy kazali posłać tabory do magazynu w Modlinie celem uzupełnienia zapasów broni, amunicji i wyżywienia, co zostało wykorzystane przez por. Kulę, za zgodą kpt. Józefa Krzyczkowskiego ps. Szymon. Kresowe Zgrupowanie AK por. Adolf  Pilch ostatecznie przeszło pod komendę kpt. Józefa Krzyczkowskiego ps. Szymon, który zakwaterował oddział w miejscowości Wiersze w Puszczy Kampinoskiej.

    Połączone siły zyskały nazwę Pułk Palimy – Młociny AK, a kolejno Grupa Kampinos. Żołnierze Zgrupowania Stołpecko-Nalibocki po przejściu do Puszczy Kampinoskiej stworzyli trzon Zgrupowania AK Kampinos wspierającego Powstanie Warszawskie. Żołnierze Zgrupowania Stołpecko-Nalibockiego AK przyczynili się do powstania obozu partyzanckiego w Kampinosie oraz utrzymania przez dwa miesiące rozległego terenu wraz z ochotnikami którzy ściągali z pobliskiego Leszna oraz najodleglejszych okolic i z Warszawy. 
    Partyzanci Zgrupowania Stołpecko – Nalibockiego AK wzięli udział w Powstaniu Warszawskim walcząc m. in. w natarciu na lotnisko bielańskie.

    1 sierpnia o godz. 15.00 kpt. Szymon odebrał rozkaz w sprawie rozpoczęcia Powstania. Nastąpiło to dwie godziny przed godziną W, a rozproszone i nie w pełni zmobilizowane siły VIII Rejonu nie miały szans, by zakończyć koncentrację i uderzyć na główny cel, czyli lotnisko bielańskie.
    W pierwszym natarciu na lotnisko wziął udział częściowo zmobilizowany I Batalion kampinoski, a główne siły zakończyły koncentrację w rejonie wzgórza na Łużąch w nocy 1/2 sierpnia. Drugie natarcie rozpoczęło się 2 sierpnia około godz. 4.00 nad ranem. Do ataku ruszyło 984 żołnierzy AK, w tym piechurzy z batalionu por. Dźwiga oraz szwadron ckm por. Jara (oddziały nalibockie stanowiły prawe skrzydło natarcia). Siły AK słabo uzbrojone nie zdobyły silnie umocnionego lotnisko. Po wielogodzinnej walce polskie ataki zostały odparte. Porucznik Góra objął dowództwo nad całością sił w zastępstwie ciężko rannego kpt. Szymona i wobec braku amunicji oraz zagrożenia bocznym uderzeniem z szosy modlińskiej zarządził odwrót. W walce zginęło łącznie 31 żołnierzy i 45 odniosło rany. Oddziały nalibockie utraciły 9 zabitych i zaginionych oraz kilkunastu rannych. Oddziały do połowy sierpnia 1944 pozostawały niezdolne do prowadzenia poważniejszych działań ofensywnych. 


20/21 i 21/22 sierpnia1944 r. w ataku na Dworzec Gdański

    20 sierpnia na Żoliborzu znajdowało się sześć kompanii Grupy Kampinos liczące 750 - 950 świetnie uzbrojonych żołnierzy, celem przełamania niemieckiej blokady oddzielającej Stare Miasto od Żoliborza, której trzonem był Dworzec Gdański z pobliską linią kolei, bronione przez liczne stanowiska obronne, bunkrami, zasiekami, wsparte pociągiem pancernym, a przedpole było flankowane ogniem niemieckiej artylerii i broni maszynowej. Oddziały AK nie dysponowały ciężką bronią i miały słabe rozpoznanie dot. liczebności i rozlokowania stanowisk niemieckich, nie znali terenu walki i nie mieli doświadczenia w walce miejskiej, a Komendant Żoliborza ppłk. Żywiciel nie przydzielił im miejscowych przewodników. Do natarcia ruszyły rzuty o zmieszanym składzie środowiskowym. Pierwsze uderzenie w nocy z 20 na 21 sierpnia załamało się, lecz kompanie Jaskólskiego i Prawdzica zlikwidowały wysunięte stanowiska oraz dotarły na przedpole torów. Żołnierze naliboccy otrzymali rozkaz powrotu na pozycje wyjściowe, czym prawdopodobnie zaprzepaszczono jedyną szansę przełamania niemieckiej obrony. 
    Podczas ataku kolejnej nocy oddziały AK znalazły się pod silnym ogniem nieprzyjacielskiej artylerii i broni maszynowej.  Część nalibockiej kompanii por. Dana zdołała się przedrzeć na drugą stronę torów, tam jednak większość żołnierzy zginęła bądź dostała się do niewoli. Pozostałe kompanie, ponosząc ogromne straty, cofnęły się na pozycje wyjściowe. 
    W dwóch natarciach oddziały kampinoskie i żoliborskie utraciły 450 - 600 żołnierzy, w tym ok. 170 kresowiaków Zgrupowania Stołpecko - Nalibockiego i tylko w 32 przypadkach ustalono nazwiska poległych.
   
  Wykaz zamordowanych, skazanych i prześladowanych niepokornych 
Żołnierzy Zgrupowania Stołpecko-Nalibockiego

Po wojnie żołnierze Zgrupowania Stołpecko-Nalibockiego byli prześladowani i skazywani przez komunistyczną służbę bezpieczeństwa Polski Ludowej.

   
 Kobiety, które z oddziałem pokonały marsz z Puszczy Nalibockiej do Puszczy Kampinoskiej i dalej w lasy kieleckie:
- st. uł. sanitar. Zujewska Aleksandra
- uł. sanitar. Filipek Danuta ps. Lala
- uł. sanitar. Kuźmińska Janina (Kazimierska)
- uł. sanitar. Lewin Karolina, mama st. uł. „Luźnego” Ryszarda
- uł. sanitar. zd. Mejster (Filipek) Danuta
- st. uł. sanitar. Mejsner–Masiulanis Halina
- st. uł. sanitar. Mikucka Wanda ps.Maratonka
- st. uł. sanitar. Taraśkiewicz Wanda
- st. uł. sanitar./ kpr Bałabuszko-Sławińska Jadwiga, ps. Jadzia
- uł. sanitar. Mejsner Stanisława ps. Mama
- uł. sanitar. Michalska Stefania
- st. uł./wachm./ uł. pchor. liniowy Wilson Anna (Rott) ps. Kora
- uł. sanitar. Zujewska Maria
- uł. sanitar. Żuchowicz Aniela – była też przy piechocie
- uł. Tarajkiewicz Halina
- uł. Halina Mickiewicz


artykuły powiązane:
Niepodległa Rzeczpospolita Kampinoska - największe partyzanckie zgrupowanie AK na Mazowszu 1940 - 1944 

Źródło:
Major Adolf Pilch ps. Góra, Dolina– dowódca Zgrupowania Stołpeckiego AK
Koło Środowiska Zgrupowania Stołpecko Nalibockiego
http://www.poczytaj.pl
Środowisko Grupa Kampinos ŚZŻAK
Kresowy Serwis Informacyjny
muzeum-ak.pl
http://kawaleriaochotnicza.pl/ 
Ak Obroza Kampinos