czwartek, 29 maja 2014

Hanaczów – dwa ataki band UPA oraz Niemiecka pacyfikacja unicestwiły kresową wieś w maju 1944r

Pierwszy atak UPA liczącej 300 - 1000 osób na wieś nastąpił 2 lutego 1944r. ok. godz. 21 z kilku stron w kierunku na centrum wsi. Mieszkańcy wraz z samoobroną stawili opór, walczyły także kobiety, np. Magdalena Nieckarz w obronie zabiła siekierą Ukraińca, by potem zginąć od kul. Kluczowym miejscem obrony była plebania przekształcona w bastion, gdzie obroną dowodził brat zakonny Damian (Franciszek Bratkowski).
źródło: http://www.hanaczow.pl/viewpage.php?page_id=1. Na odsiecz
mieszkańcom przybył żydowski oddział partyzancki Abrama Bauma oraz akowcy z Przemyślan pod dowództwem Tadeusza Nowego ps. Granata. Ok. północy upowcy zaniechali walki i wycofali się. Schwytani Polacy bez względu na wiek i płeć byli mordowani, a domy palone.
   Zginęło 58-85 Polaków, w tym 20 kobiet i 13 dzieci, ok. 100 osób było rannych, spalonych było 70 gospodarstw. Atak band UPA wykazał, że wieś nie jest dobrze przygotowana do obrony. To spowodowało, że do wsi dostarczono dodatkowe ilości broni oraz przybyli ochotnicy ze Lwowa do pomocy w obronie oraz Komendant Inspektoratu Lwów kolejno Żołnierz Wyklęty, Prezes Zrzeszenia WiN w Lubaniu Śląskim na Dolnym Śląski mjr/ppłk Anatol Sawicki ps. Młot.
  10 lutego dowództwo AK w Hanaczowie objął por. Paweł Jastrzębski ps. Strzała. 8 kwietnia 1944r. w Wielką Sobotę zwiadowcy poinformowali że kilkusetosobowe zgrupowanie UPA szykuje się do ataku na Hanaczów. W skład Sztabu Obrony Hanaczowa weszli następujący żołnierze AK:
- kpt. Józef Bosek ps. Julian,
- wachm. Kazimierz Wojtowicz ps. Głóg,
- por. Paweł Jastrzębski ps. Strzała,
- Antoni Wojtowicz ps. Darling,
- por. Jan Dyl ps. Marian,
- plut. Józef Chruściel ps. Ryś,
- Alojzy Wojtowicz ps. Jurand,
- mjr Pristupa ps. Fiodor – dowódca grupy partyzantów radzieckich.
   9 kwietnia Sztab Obrony Hanaczowa otrzymał wiadomość o zrzucie broni, zatem postanowiono o wysłaniu 22 - osobowego oddziału pod dowództwem por. por. Paweł Jastrzębski ps. Strzały, który w razie ataku miał powrócić, a dowodzenie oddziałami przejął wachm. Kazimierz Wojtowicz ps. Głóg, ponieważ kpt. Józef Bosek był chory. Późną nocą zwiad zauważył zbliżające się oddziały UPA liczące 800 - 1500 osób. Po ostrzale zabudowania wsi zapaliły się od pocisków zapalających. Atak przeprowadzony z kilku stron załamał się po otworzeniu przez obrońców ostrzału z rkm-ów, powodując tym duże straty w szeregach UPA.   
   Oddział żołnierzy AK pod dowództwem wachm. Kazimierza Wojtowicza ps. Głóg zaatakowała przez płonące domy, zmuszając nacierających upowców do odwrotu.  
   Nad ranem do akcji wszedł oddział por. Pawła Jastrzębskiego ps. Strzały, oskrzydlając przeciwnika. W bitwie ranny w rękę został wach. Kazimierz Wojtowicz ps. Głóg.
   Około 5 rano banderowcy wykorzystując słabą widoczność próbowali ponownie zaatakować wieś, ale atak się powiódł. Ok. 7.30 oddziały UPA ponownie zaatakowały, ale kontratak polskiej samoobrony i plutonu żydowskiego zaskoczył upowców powodując zamieszanie i ponowną ucieczkę. Po napadzie pomordowanych mieszkańców wsi pochowano w zbiorowej mogile na cmentarzu.
Miejsce pochówku ofiar mordów dokonanych przez nacjonalistów ukraińskich w lutym i kwietniu 1944r.
         Po czterech dniach do wsi przybył oddział niemiecki celem przeprowadzenia dochodzeniu. Po ewakuacji ludności cywilnej we wsi pozostał oddział AK liczący 60 żołnierzy oraz ci, którzy nie mogli bądź nie chcieli opuścić Hanaczowa łącznie ok. 150-200 osób. Dowódcą został kpt. Jan Antonów ps. Janek w miejsce chorego por. Paweł Jastrzębski ps. Strzała. W obwodzie Przemyślany oddziały AK pomimo ataków UPA na polską ludność przeprowadzały akcje dywersyjne przeciwko Niemcom. Ukraińcy donieśli Niemcom, że w Hanaczowie stacjonuje dywersyjny oddział rosyjski i Żydzi.
     2 maja 1944r. wieś otoczyły 2 kompanie SS, żandarmeria i Gestapo wzmocnione 3 czołgami, działami szturmowymi, granatnikami, które następnie rozpoczęły ostrzał kościoła i klasztoru. Polskie oddziały po rozdzieleniu się, próbowały wydostać się z okrążenia. Największa grupa pod dowództwem kpt. Jan Antonów ps. Janek przedostała się do lasu tracąc jednak dowódcę. W lesie doszło jeszcze do potyczki z upowcami. Pozostałe grupy wycofały się do wsi i ukryły w zamaskowanych bunkrach. Niemcy po zajęciu miejscowości, rozjuszeni nie mogąc znaleźć partyzantów dokończyli dzieła zniszczenia. Hanaczów przestał istnieć.
     Ludność cywilna, która nie skryła się, została zebrana pod kościołem, gdzie Niemcy dokonali egzekucji Żydów i części Polaków, resztę zabrali do Lwowa. Po odejściu Niemców do wsi zaczęły zbliżać się grupy Ukraińców, ale zorganizowana obrona pod dowództwem Antoniego Wojtowicza ps. Darlinga odstraszyła ich ogniem karabinowym. Wieś opuścili ostatni obrońcy, w tym o. Wiktor, który zabrał ze sobą Najświętszy Sakrament z kościoła.

artykuły powiązane:
Ppłk. Anatol Sawicki "Młot" ostatni komendant Okregu Lwowskiego AK - WiN w Lubaniu Śląskim
Zgrupowanie Lwowskich Oddziałów Leśnych Warta AK 09.1944 - 09.1945
Czy to kresowi obrońcy z Hanaczowa, Żołnierze Wyklęci ppłk. Anatola Sawickiego placówki 02 Rudzica WiN
Kadry Lwowskich Oddziałów Leśnych Warta AK w jeleniogórskim wrzesień 1945
23 kwietnia 1943 oddział UPA zabił około 600 osób w Janowej Dolinie
Zbrodnia oddziałów UPA 26/27 marca 1943r w Lipnikach

 
Źródło:
wikipedia.org/wiki/Obrona_Hanaczowa
piotrp50.republika.pl
hanaczow.pl
wikipedia.org/Hanaczow
wbc.poznan.pl/Spotkania Swirzan 31
wbc.poznan.pl/Spotkania Swirzan 70
wbc.poznan.plSpotkania Swirzan 82
hanaczow.pl